W nocy z 26 na 27 października atakujemy Turbacz na rowerach. Z Krakowa jedziemy samochodami do Konienek i o 21.30 rozpoczynamy na rowerach uzbrojonych w tyle lampek ile dało się zgromadzić atak na Turbacz. Wyjazd stokówką na Tobołów, potem rowerowym szlakiem na Obidowiec i czerwonym w kierunku Turbacza. Przy schronisku jesteśmy 23.30. Kilka fotek, łyk piwa i powrót przez szczyt Turbacza, Obidowiec, Stare Wierchy. Odbijamy na żółty szlak, potem zielony i lądujemy w Porębie. 6km po asfalcie i zamykamy pętlę w Koninkach.